Browsed by
Tag: rękawiczki Dom Klary

Nastrojowa jesień i rękawiczki na drutach

Nastrojowa jesień i rękawiczki na drutach

Smutno za oknem, liście spadają  z drzew. Widziałam wczoraj klucz dzikich gęsi. Dostojny, piękny, idealny. Zygzak na szarym niebie. Miałam łzy w oczach. Ptaki żałośnie skrzeczały. Pożegnalna gęsia aria, smutna, kasandryczna, posępna, przed nimi długa droga. Myślę, że z żalem wspominały wspaniałe, letnie harce w cieplutkim mazowieckim stawie. I słońce i zapach pól po zachodzie słońca.

Nie lubię, gdy coś się kończy, nie lubię złych zmian („dobrych ” też nie nie kocham). Nie lubię jesieni, smutku, przemijania. Nie chodzi o datę w kalendarzu, to nie jest problem. Czasu nie da się oszukać, trybiki zegara delikatnie przesuwają wskazówki. Problemem jest metamorfoza, zmiana, transformacja z dobrego na gorsze. Z żalem spoglądam na ogród, który powoli pokrywa się całunem grozy, giną barwy, z bólem grabię zaschnięte liście… A było tak pięknie… Czekam na wiosnę!

Czytaj dalej Czytaj dalej

Wiosenne rękawiczki na drutach a testowanie wzorów

Wiosenne rękawiczki na drutach a testowanie wzorów

Siedzę zamknięta w hermetycznym pokoju. Smog zniewolił mnie w domu. Przez okno obserwuję jak przyroda powolutku, precyzyjnie, na przekór pogodzie, zaczyna budzić się do życia. A może to, co widzę to tylko tęsknota za ciepełkiem i to, co widzę to tylko wytwór mojej wyobraźni?

No, może aż tak pięknie nie jest, ale już niedługo będzie. Z Komputerem w krzaki pójdziemy, sasanki, krokusy i inne kwiatki na łące będziemy podziwiać. Póki co, garderobę do wiosny przygotować muszę. Zmobilizowana jestem, bo Patrycja (moja koleżanka, którą skromnie opisałam tutaj Patrycja właśnie wpadła z wizytą i z urokiem, właściwym dla siebie, całą moją garderobę krytycznie przegląda. Od czasu do czasu zerka na mnie, jakby pierwszy raz mnie na oczy widziała. Nie mam zaufania do Patrycji, szczególnie wtedy, gdy jej zaangażowanie jest tak ekspansywne. Patrycja należy do  osób, dla których ciężka praca fizyczna to wyzwanie, któremu nie jest w stanie podołać (niestety, dobrałyśmy się, obie mamy trudności z utrzymaniem porządku). Ja często robię twórczy bałagan, moja koleżanka również, tylko po niej ma kto sprzątać. Po mnie nie, więc… Pati… może kawka? Spojrzała i szybciej przegląd robiła. Ciasteczko przy tym konsumowała.

Czytaj dalej Czytaj dalej

rękawiczki z palcami na drutach , schemat, jak zrobić Gloves pattern

rękawiczki z palcami na drutach , schemat, jak zrobić Gloves pattern

Wielokrotnie proszono mnie, abym napisała, jak robię rękawiczki. Trudne zadanie przede mną. Rękawiczki robię od lat i robię je mechanicznie, każde inaczej. Widzę włóczkę i do niej dopasowuję schemat. Nawet notatek nie robię, mam to w głowie. Czasami powstaje jakiś szkic, który ląduje w paszczy Komputera ( dla niezorientowanych – mojego psa). Ambitny jest, dziergać nie potrafi, ale zawsze kłębka pilnuje i podkrada to co może i nie może podkraść. Ma biedak nadzieję, że może kiedyś i on coś  wydzierga.

Postaram się napisać, jak robię rękawiczki w wersji prawie podstawowej. „Prawie podstawowej” –  bo rękawiczki będą z klinem na kciuk. Rękawiczki bez tego klina, to profanacja rękawiczek i umiejętności twórcy. Przepraszam, ale jak robić, to robić dobrze. Zdarzają się rękawiczki bez klina, ale nie polecam. Nie układają się tak, jak powinny. Klasyczne rękawiczki zawsze mają klin.

Potrzebne nam będzie

materiały potrzebne do zrobienia rękawiczek

Czytaj dalej Czytaj dalej

Pies na spacer wyjdzie sam, jestem zajęta… rękawiczki robię

Pies na spacer wyjdzie sam, jestem zajęta… rękawiczki robię

Przyszedł Kuba. Oczy przetarłam, pogoda pod psem a on jakiś uśmiechnięty, wyraźnie zadowolony, ale z czego? Spojrzałam ponuro, niezbyt gościnnie, miałam właśnie na spacer iść z tym, co próbuje udawać psa. Patrzył na mnie błagalnie od godziny i nie rozumiał, dlaczego od rana przyssałam się do myszki zamiast obowiązek względem niego wypełnić.

 A jeszcze jakiś pan na herbatkę czeka… niedobrze..

Kuba przemówił, „Wiesz, czytałem twój blog, jest…” …  Czekam…  Jaki jest mój blog? I już wiem, że informatycznie tkwię w komunie (fakt, niedouczona jestem), że pisać to ja może potrafię, ale o takich bzdurach piszę, że klawiatury szkoda, i dlaczego w ogóle piszę? Miałam herbatę zaparzyć, ale zrezygnowałam. Zdołował mnie, tkwię w ścieku, talentu nie mam, pozostaje mi jedynie w pracy udawać, że mądra jestem, a w wolnej chwili tylko rękawiczki dziergać, bo do tego się nie przyczepił. Spojrzałam rozpaczliwie, „co robić?” Odpowiedzi nie uzyskałam. Na szczęście mój secret service w niebie (Babcia) zadziałała, myśl mi podsunęła. „Wiesz, zajęta strasznie jestem… rękawiczki robię… i z psem na spacer idę” . Spojrzał na mnie, machnął ręką, poszedł… Ufff… Ulgi nie czuję,

Czytaj dalej Czytaj dalej

Oleana – w zgodzie z tradycją / Oleana – in line with Tradition

Oleana – w zgodzie z tradycją / Oleana – in line with Tradition

Firma Oleana powstała w Norwegii w 1992 roku i od początku podbiła serca Norwegów, szybko zaakceptowali ją ludzie na całym świecie. Norwegia kojarzy się raczej z szorstkimi, wełnami, ciepłymi, ale raczej przeznaczonymi dla Wikingów, a nie dla wypielęgnowanych ciał Europejczyków o zasobnym portfelu.

Wełny zastąpiono więc peruwiańskimi alpakami, mieszankami wełny z merynosów z jedwabiem. Luksus,  ale nie banalny, prymitywny tylko wyselekcjonowany i przeznaczony dla tych, którzy potrafią przed nim klęknąć i docenić.

Czytaj dalej Czytaj dalej