Szale estońskie – ciąg dalszy, technika

Szale estońskie – ciąg dalszy, technika

Można się zakochać? Można! Estońskie szale kocham od dawna, uwielbiam ich strukturę, kształt, przydatność. Ale można także takie cuda posiadać. Wystarczą druty, odpowiednia włóczka i trochę inwencji twórczej. Aby szal był perfekcyjny trzeba ciągle doskonalić warsztat, aby efekt naszej był idealny, unikalny, misterny i nieskazitelny. Szale estońskie to pragnienie wielkich naszego świata.

Mały George chyba w podróbce, ale też miło. Ważne, że rodzice się cieszą.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Estońskie szale – jak zrobić i wszystko, czego się o nich dowiedziałam (lekcja pierwsza – środek szala)

Estońskie szale – jak zrobić i wszystko, czego się o nich dowiedziałam (lekcja pierwsza – środek szala)

Jaką mamy pogodę? Żadną! Niby wiosna, ale przeplatana zimą. Cudowne przebudzenie o poranku – przecieramy oczęta, wyglądamy przez okno i co widzimy ? To samo, co wczoraj…. Nic się zmieniło. Temperatura grudniowa, kwiaty pomarzły, ptaków nie słychać… Lecę do Estonii! Na dwa dni, będzie pięknie. U źródeł technikę robienia szali estońskich poznam. Wielokrotnie je robiłam, ale zawsze mogło być coś nie tak. A technika jest ważna. Wszystkiego się dowiem, co z czym a przede wszystkim jak. Estonki wiedzą najlepiej, umówiłam się i jadę do Haapsalu.

O Estonii pisałam tutaj Piękny kraj, pełen specjalnego uroku. Tam czas ma jakieś inny wymiar. Super nowoczesność przepleciona ogromną dawką tradycji. Po prostu – cudnie. Domki z drewna, przyjemne kawiarenki…

stare miasto Haaspalu zdjęcie Volker Schmidt

Czytaj dalej Czytaj dalej

Haftowane rękawiczki, jajka Fabergé – nie sprzątam na święta!

Haftowane rękawiczki, jajka Fabergé – nie sprzątam na święta!

Depresja przeminęła bez śladu. Pogada się popsuła, a ja odetchnęłam z ulgą. Okna brudne, na zewnątrz też nieładnie, więc nie rzucają się w oczy. Zaprzyjaźniona Ukrainka jutro przyjdzie i dokona cudu przemiany bałaganu w porządek. Siedzę w fotelu i oczęta mrużę z błogości rozkoszy wewnętrznego uspokojenia. Miłe uczucie. Nic nie robić, nie myśleć, zapomnieć, poczytać, muzyki posłuchać… Jestem specjalistką od nic nierobienia. Może tak nie do końca. Lubię święta, tylko motywacji do sprzątanie nie mam. Co innego do jajek. Tylko nie takich zwykłych, kurzych. Kocham jajka Fabergé. Już samo nazwisko radośnie dźwięczy – Peter Carl Fabergé,  jajek nie trzeba oglądać, aby napawać się blaskiem samego nazwiska. Chociaż … zobaczyć można, w końcu to Fabergé.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Koniakowska koronka -ażurowe rękawiczki z elementami wzorów koronki koniakowskiej. Koniakow lace gloves.

Koniakowska koronka -ażurowe rękawiczki z elementami wzorów koronki koniakowskiej. Koniakow lace gloves.

Wiosna wcale nie wpływa na mnie inspirująco. Dziwne, bo powinnam być pełna chęci do życia, a ja w depresję wpadam. Za oknem wszystko promienieje, a ja wręcz przeciwnie, kontempluję, własną filozofię upadku snuję. Kwiatki radośnie barwy prezentują, a ja najchętniej na Grenlandię bym się udała. Tam jest tak spokojnie, ludzi nie ma, lato krótkie, można spokojnie o zawiłościach życia rozmyślać. Nikt mi nie przeszkodzi,  żadna polityka mnie nie dopadnie, znajomi kilka maili przyślą, w których liczba znaków zapytania przekreśli moją chęć odpowiedzi. Radocha, samotność to cudna sprawa. Ja i Piżmowół arktyczny. Piękny, prawda?

Czytaj dalej Czytaj dalej

Koronkowe rękawiczki ślubne Wedding lace gloves

Koronkowe rękawiczki ślubne Wedding lace gloves

Wiosna przyspieszyła decyzje znajomych o wstąpieniu w trwałe związki. Wśród przyjaciół ożywienie, dyskusje kto z kim, kiedy i gdzie zamierza sakramentalne „tak” powiedzieć. Każdy z niecierpliwością czeka, co się wydarzy. Będziemy szaleć, bal się szykuje. Ze śmiechem i brakiem zrozumienia przypieramy pannę i pana młodego do muru i żądamy wyjaśnień. Nie podejrzewamy, że „500 ÷” pobudziło chęć zostania szacowną małżonką, ale… kto to wie. A może przyszedł czas, aby się ustatkować i rodzinę założyć. Nie ma na co czekać. Dziewczyny znalazły swoje drugie połówki i czym prędzej w małżeńskie zobowiązania pragną się zaangażować. Albo one same, albo ich matki z niecierpliwością i rozterką rozpoczynają przygotowania do najważniejszej imprezy – ślubu i wesela.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Koronka koniakowska (Koniakow lace) – polujemy na zbrodniarza

Koronka koniakowska (Koniakow lace) – polujemy na zbrodniarza

Uwielbiam koty! Ale z jednym mam problem – z kotem sąsiadów. Znam kocią naturę, ich zdolności i umiejętności, ale ten kocur  jest jednostka wybitną i to w każdej dyscyplinie. Kot ma prawdopodobnie 7 żyć i  podejrzewam, że w którymś z poprzednich  wcieleń właśnie tego osobnika widział  Pablo Picasso i tak go  namalował.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Koniakowska koronka (Koniakow Flower Lace), kwiatek, jak zrobić – perfekcja trudna do osiągnięcia, ale … damy radę

Koniakowska koronka (Koniakow Flower Lace), kwiatek, jak zrobić – perfekcja trudna do osiągnięcia, ale … damy radę

Od kilku dni cierpię. Strasznie cierpię. Ból zęba przypomniał mi, że dentysta to człowiek, z którym trzeba się spotkać. Znalazłam klinikę, a raczej Patrycja ją znalazła, bo ja byłam skłonna poczekać, aż ból ustąpi bez pomocy specjalisty. Niestety, nie chciał. Pati zaciągnęła mnie siłą do odpowiedniej kliniki, uprzedzając personel, że z wariatem będą mieli do czynienia. Pan stomatolog zerknął na mnie i już wiedział, że nie będzie lekko. Uśmiechnął się i stwierdził, że jeszcze nikt mu na fotelu nie umarł. Pewnie, ale to nie znaczy, że ja tego nie dokonam. Zawsze może być pierwszy raz. I ten uśmieszek pielęgniarki, znam to… To nie jej ząb. Już miałam propozycję, abyśmy się z doktorem zamienili miejscami, on na fotel, a ja w nogi, ale Patrycja stała na straży po drugiej stronie drzwi.  Zasiadłam więc w fotelu i taka byłam zestresowana, że nawet nie zauważyłam, jak mi zęba wyrwał. Koniec, mój biedny ząbek mądrości w koszu wylądował, a ja teraz cierpię już nie z powodu bólu a straty. Emocjonalnie rozdarta jestem. W takim przypadku co jest dobre? Oczywiście, coś trudnego, co mnie tak zajmie, że o zębie zapomnę.

Przygotowałam się. Warsztat koronczarek z Koniakowa rozpracować trzeba. To, co będzie potrzebne mamy na fotce

przybory potrzebne do wykonania koronki koniakowskiej – kordonek 80 DMC, nożyczki, szydełko 0.6 mm., patyczek.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Koronka teneryfa, jak zrobić

Koronka teneryfa, jak zrobić

Ale mnie zauroczyło. Pisałam na temat koronek koniakowskich Koniaków , w opisie pojawił się niepotrzebny element – koronka teneryfa. Wiedziałam, że takie cudo istnieje, wielokrotnie ją podziwiałam. Nazwa teneryfa nic mi nie mówi, no może poza plażą, leżakiem i hotelem all-inclusive. I basenem. Kanary, jak Kanary – nudne, a koronka jest piękna, efektowna. Rozpoczęłam analizę, czy trudno by było ją zrobić. Prześledziłam wiele materiałów i doszłam do wniosku, że trzeba podjąć wyzwanie i ją wykonać. Postanowione,  ale żeby od razu za igłę  chwytać i węzełki wyszywać? Tego się nie spodziewałam. Przecież leniwa jestem z natury i raczej nieskłonna do poważnych wyzwań.

Teneryfa – Jest to koronka wyszywana igłą na siatkowym podłożu. Posiada charakterystyczne, ażurowe, wypukłe wzory. Jak to  prosto brzmi, szczególnie słowo – siatka. Problemem  mogą być ażurowe, wypukłe wzory. Uchwycić ich finezję, urok, wyrazistość. To może się nie udać. Ale ktoś je stworzył, więc… nie ma rzeczy niemożliwych do zrobienia. Muszę przynajmniej spróbować!

Czytaj dalej Czytaj dalej

Koronka koniakowska (Koniaków lace), nasze dobro narodowe i co z nią można zrobić

Koronka koniakowska (Koniaków lace), nasze dobro narodowe i co z nią można zrobić

Polskie rękodzieło to moja pasja. Nie zawsze mam czas, aby pasje w życie wprowadzać, pasją się delektuję, dozuję, trzymam na specjalne okazje. Wczoraj się tak zdenerwowałam, że musiałam się wyżyć. A najlepiej wyżywam się albo na spacerze z psem, albo właśnie  w okowach rękodzieła. Co mnie wkurzyło? Telewizja! Reklamy. Stoi dama przed kamerą, podobno aktorka, wdzięczy się, oko do mnie puszcza i mówi namiętnym głosem „Ja, używam…” (nie powiem o czym gadała – reklamy robić nie chcę). A co mnie to obchodzi? Jaki wpływ ma to, co ona używa na moje życie i moje decyzje? Bzdura! Jej sprawa, mnie nie dotyczy! I co tu reklamować? Prymitywna reklama, bez adresata, do mnie nie trafiła. Ale tak mnie wkurzyła, że musiałam odreagować. Telewizora dzisiaj unikam, bo takich wskazówek może być więcej, a to zakłóca moje poczucie wartości.

Czytaj dalej Czytaj dalej