Browsed by
Kategoria: moje rękawiczki na drutach knitting gloves

Spotkanie z wiedźmą, siadamy na miotły

Spotkanie z wiedźmą, siadamy na miotły

 

Chcę napisać bajkę, piękną bajkę o doskonałym  świecie. Nierealne? Realne jest pisanie, klawiatura, ekran, gotowe. Ale doskonały świat?

Wyobraźmy sobie…Wieczorem siedzimy przy kominku, przy blasku świecy, szklanką grogu w dłoni…Opowiadamy jak pięknie spędziliśmy dzień.  Jak było miło, jak wspaniale… Radosny dzień. Wszystko nam się udało, spotkaliśmy tylu wspaniałych ludzi, którzy również byli zadowoleni, bo los się ciągle do nich uśmiecha. Weselimy się, jesteśmy spokojni, nie martwimy się o przyszłość… Nie możemy doczekać się poranka, aby ponownie przeżyć coś, co wprawi nas w doskonały nastrój. W pokoju czujemy lawendę, kot cichutko mruczy na naszych kolanach. Księżyc otulony lisią czapą czuwa, aby nic tej sielanki nam nie przerwało. Pali się kolejna świeca. Tak, to magia, czary…  albo sen. Chyba jednak sen, ale piękny. W moim magicznym śnie wszyscy są chronieni, dopieszczeni. Żyjemy szczęśliwie, radośnie, tańczymy w świetle księżyca… miotły stoją pod daglezją. Czekają, dzisiaj nie były potrzebne, do sabatu jeszcze trzy dni…

Chcę otoczyć opieką wszystkich, stworzyć dla nich raj. Nie zawsze się to udaje. Mam wielu przyjaciół, znajomych, dalszych i bliższych krewnych, namacalnych, realnych. Mam też przyjaciół wirtualnych, umieszczonych w chmurach, niby ich realnie nie ma , ale jednak są. Z nimi jestem gotowa na miotle nawet  na Marsa polecieć. Tak daleko?  Trudno, najwyżej trochę to potrwa. Kolejna świeca pali się… Ciekawe, czy na Marsie też zapalimy świeczki? Ostatek, wypowiedz się. Będą te świeczki? Czy Komputer (dla niezorientowanych mój pies) będzie miał kogo ganiać? Bo jak nie będzie miał, to będzie ganiał Ciebie.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Rękawiczki litewskie na drutach (Latvian gloves) czyli wzloty i upadki w domu Klary

Rękawiczki litewskie na drutach (Latvian gloves) czyli wzloty i upadki w domu Klary

Często zastanawiam się, dlaczego robię rękawiczki a nie bamboszki, szaliczki skarpety… Zrobić kapcie to nie problem. można tak, dwa kłębki i gotowe.

http://www.topcrochetpatterns.com/blog/11-truths-only-a-crocheter-will-know
http://www.topcrochetpatterns.com/blog/11-truths-only-a-crocheter-will-know

(zrobiłam kapcie dzisiaj , wzór był niepotrzebny)

Skoro można tak, to po co się męczyć? Wzory wymyślać, kombinować, uda się, nie uda się… za małe, za duże… Szaliczek to nudna sprawa, poszaleć nie można i jest taki długi. Robi się i końca nie widać. Sweterek może być za mały, albo za duży. Albo jeszcze gorzej. Pod koniec pracy może się okazać, że włóczka skończyła się, a my mamy jeszcze jeden rękaw do zrobienia. I co wtedy? Żałujemy, że rękawiczek nie zrobiliśmy. Robi się je szybciutko, zawsze jakieś wyjdą… Takie jest moje zdanie i tego będę się trzymać.

Praca nad rękawiczkami to relaks, można przy tym pomarzyć, muzyki posłuchać, ze znajomymi pogadać… Inspirację tylko trzeba znaleźć, bo praca po omacku w moim przypadku się nie sprawdza. Za bardzo kombinuję i efekt może rozczarować, porazi nawet bardzo niewybredne osoby. No proszę, to jeden z okazów, które szokują i raczej nikogo nie zachwycą, przynajmniej nie powinny…

Czytaj dalej Czytaj dalej

Klara w rękawiczkach w Matrixie siedzi

Klara w rękawiczkach w Matrixie siedzi

Radośnie rozpoczynam dzień. Postanowiłam, żadnych zmartwień, problemów, dzień ma obfitować w same przyjemności. W końcu to ja dyktuję sobie, co mam robić. Jestem osobą wielozadaniową, świetnie zorganizowaną i…. ,  chyba się zapędziłam. Wcale tak nie jest. Mój słaby punkt – bez odpowiedniego  bodźca nikt do niczego mnie nie zmusi. Rozglądam się, wybałuszam oczy, tonę w spojrzeniach za inspiracją i … nic.

Ruch na człowieka świetnie działa. Na siłownię pójdę (nigdy tam nie byłam). Muszę się przygotować. W internecie popatrzę jak to zrobić. Gwiazda fitnessu – Ewa Chodakowska. Do pani Chodakowskiej zniechęciłam się już dawno Kobieta ma taki temperament, że prędzej mnie do szpitala wywiozą, niż za nią nadążę. Przyznała się, „Jestem koniem wyścigowym, który zostawia tych najgłośniej krzyczących daleko w tyle”. Jak mam, pani Ewo, nie wrzeszczeć, kiedy nie nadążam za panią? Czytam blog Ani Lewandowskiej. Wygląda na bardziej opanowaną i może tak mnie pokieruje, że błędu nie popełnię. Uwaga, czytam… „Stretching to często zaniedbywana, a przecież szalenie ważna część treningu! Może też być samodzielną jednostką treningową. Nigdy o nim nie zapominaj, a Twoje mięśnie na pewno się odwdzięczą za ten poświęcony na rozciąganie czas :)”. Proszę, nie ma to jak z fachowcem pogadać…Już czuję siły witalne,  duch sportu opanował  każda komórkę mego wątłego ciała.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Estońskie rękawiczki – eesti kindad – estonian gloves

Estońskie rękawiczki – eesti kindad – estonian gloves

Są chwile, kiedy się nudzę. Nie zdarza się to często, życie emocji mi dostarcza.  Ale… Gdy się nudzę, sięgam po druty. To moja metoda na lenia. Wymyślam, rysuję, obliczam i nuda znika. Przypominam sobie historyjki, które mnie inspirują, pomagają nadać sens temu co robię. Czasami słowa „rób, rób, to co robisz i mnie inspiruje i motywuje do pracy” ma dla mnie ogromną wartość. To znaczy, że warto dziergać, kombinować, sprawiać komuś radość.

„Terviseks!”,  jedyne słowo, które opanowałam po estońsku. Co oznacza? No cóż, dokładnie „na zdrowie!”, a jeszcze dokładniej? „Bawmy się do białego rana, tańczmy, jedzmy, cieszmy się chwilą. Uciekajmy od zmartwień, żyjmy… i pijmy za to”…  Uwielbiam bajki, szczególnie takie, w których mogę się rozgościć. A w Estonii poczułam się jak w domu,

zdjęcie Ibazela

Siedzę pod takim drzewem, na takiej skarpie, pod takim niebiem i czuję, że tak musi wyglądać raj. Przestaję się dziwić, że ludzie wokół mnie są cudownie szczęśliwi. Ja się nie nudzę i sięgam po druty. Powstają kolejne rękawiczki inspirowane pięknem tego zjawiskowego kraju. Dziwoląg jestem, zamiast pięknych łowickich wzorów tworzę estońskie… Cóż, gdy usiądę pod gruszą na mazowieckiej łące to może poczuję wenę i … Stop, jestem w Estonii.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Steampunk lady i rękawiczki Dom Klary / Steampunk Lady and Dom Klary’s Gloves

Steampunk lady i rękawiczki Dom Klary / Steampunk Lady and Dom Klary’s Gloves

Można podziwiać. Można też nienawidzieć – ale… Obcowanie ze steampunkiem to jak przebywanie na granicy bajki i świata realnego. Lubię go, miło utożsamić się  z czymś dziwnym, niepokojącym, intrygującym…

A przecież rozkosznym. Może przez ciekawość, wrodzoną zresztą, a może przez szacunek dla każdego rodzaju twórczości –  jestem tym stylem zauroczona. Przenieść się do krainy, w której emocje wyrażane są przez proste mechaniczne konstrukcje to fajna wyprawa. Alicja w krainie czarów? Raczej nie. Prędzej „Cudowny gość” Herberta George Wellsa. Upadły anioł,  w połowie drogi do pełnego człowieczeństwa.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Rękawiczki norweskie / Norwegian Gloves

Rękawiczki norweskie / Norwegian Gloves

 

Rękawiczki norweskie zawsze cieszyły się wielkim powodzeniem. Każdy, kto potrafi trzymać druty w dłoni usiłuje je zrobić… Czasem się nawet udaje. Napisałam „czasem”, bo nie zawsze dzieło jest zadawalające. Dla mniej zaawansowanych rękodzielniczek proponuję skorzystać z wzorów Jessiki Tromp. Są proste i nie ma w nich niczego, co nie jest do wykonania. Po prostu: robisz je i masz rękawiczki z jednym palcem – i to z jakim! Należy pamiętać, że klin na kciuk w rękawiczkach norweskich jest obowiązkowy. Link do strony Jessiki tutaj.

Czytaj dalej Czytaj dalej