Browsed by
Kategoria: moje mitenki na drutach knitting mits

Haftowane rękawiczki, jajka Fabergé – nie sprzątam na święta!

Haftowane rękawiczki, jajka Fabergé – nie sprzątam na święta!

Depresja przeminęła bez śladu. Pogada się popsuła, a ja odetchnęłam z ulgą. Okna brudne, na zewnątrz też nieładnie, więc nie rzucają się w oczy. Zaprzyjaźniona Ukrainka jutro przyjdzie i dokona cudu przemiany bałaganu w porządek. Siedzę w fotelu i oczęta mrużę z błogości rozkoszy wewnętrznego uspokojenia. Miłe uczucie. Nic nie robić, nie myśleć, zapomnieć, poczytać, muzyki posłuchać… Jestem specjalistką od nic nierobienia. Może tak nie do końca. Lubię święta, tylko motywacji do sprzątanie nie mam. Co innego do jajek. Tylko nie takich zwykłych, kurzych. Kocham jajka Fabergé. Już samo nazwisko radośnie dźwięczy – Peter Carl Fabergé,  jajek nie trzeba oglądać, aby napawać się blaskiem samego nazwiska. Chociaż … zobaczyć można, w końcu to Fabergé.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Koronkowe rękawiczki ślubne Wedding lace gloves

Koronkowe rękawiczki ślubne Wedding lace gloves

Wiosna przyspieszyła decyzje znajomych o wstąpieniu w trwałe związki. Wśród przyjaciół ożywienie, dyskusje kto z kim, kiedy i gdzie zamierza sakramentalne „tak” powiedzieć. Każdy z niecierpliwością czeka, co się wydarzy. Będziemy szaleć, bal się szykuje. Ze śmiechem i brakiem zrozumienia przypieramy pannę i pana młodego do muru i żądamy wyjaśnień. Nie podejrzewamy, że „500 ÷” pobudziło chęć zostania szacowną małżonką, ale… kto to wie. A może przyszedł czas, aby się ustatkować i rodzinę założyć. Nie ma na co czekać. Dziewczyny znalazły swoje drugie połówki i czym prędzej w małżeńskie zobowiązania pragną się zaangażować. Albo one same, albo ich matki z niecierpliwością i rozterką rozpoczynają przygotowania do najważniejszej imprezy – ślubu i wesela.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Koronka koniakowska (Koniakow lace) – polujemy na zbrodniarza

Koronka koniakowska (Koniakow lace) – polujemy na zbrodniarza

Uwielbiam koty! Ale z jednym mam problem – z kotem sąsiadów. Znam kocią naturę, ich zdolności i umiejętności, ale ten kocur  jest jednostka wybitną i to w każdej dyscyplinie. Kot ma prawdopodobnie 7 żyć i  podejrzewam, że w którymś z poprzednich  wcieleń właśnie tego osobnika widział  Pablo Picasso i tak go  namalował.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Jak księżniczki w żabę przemienić się nie udało

Jak księżniczki w żabę przemienić się nie udało

 

Stan błogości. Siedzę na kanapie z Komputerem w objęciach. Brzmi dziwnie?

Komputer to mój pies. Rasy nie znam, ale jest to napewno super rasa, stworzona jedynie dla niego. Na ziemi jest jeden osobnik tej rasy i jest to właśnie Komputer. Jako osobliwość musi być specjalnie chroniony, co czynię to wielu lat. Imię nadałam mu tendencyjnie i z ogromną rozwagą. Brzmi pięknie na spacerach. Jak go przywołuję wszyscy starają się mi pomóc. Wrzeszczę „Komputer” i znaczna część lokalnego społeczeństwa na ratunek biegnie… Oj, ukradli, gdzie go pani zostawiła, jak mogę pomóc… Udało mi się to imię dla pieska. Komputer zawsze się odnajdzie. Kochliwy jest i uparty. W poszukiwaniu obiektów westchnień gna na oślep i trudno go złapać. Jeśli jakaś psia panienka w pobliżu się znajduje to wiernie pod furtką na nią czeka, miłośnie w drzwi domku wpatrzony. Wyjdzie, nie wyjdzie… Zawsze jednak do domu wraca, radosny, cieszy się, że wanna przygotowana i miseczka pełna. Różne znajomości można nawiązać przy pomocy pieska. Jest bardzo towarzyski, tutaj kogoś pokąsa, tam kotka pogoni. Tak… piesek jest bardzo przydatny.

Siedzimy więc, przez okno na ptaszki patrzymy. Nagle wśród ptaszków Patrycja się pojawiła. Pojawiła to nieodpowiednie słowo. Wtargnęła, bo skrzydlate bractwo w popłochu czmychnęło w nieznane… Patrycja, od dziecka miała pecha. Już samo imię… rodzice nie przewidzieli, że seplenić będzie. Stosowanie skrótów imienia nic nie daje. Patrycja jest osobą wielkogabarytową, dziwnie brzmi, jak o sobie mówi Pati. Zanim ktoś zrozumie, jak Pati ma na imię, kombinuje przez dłuższy czas, co kobieta ma na myśli.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Pies na spacer wyjdzie sam, jestem zajęta… rękawiczki robię

Pies na spacer wyjdzie sam, jestem zajęta… rękawiczki robię

Przyszedł Kuba. Oczy przetarłam, pogoda pod psem a on jakiś uśmiechnięty, wyraźnie zadowolony, ale z czego? Spojrzałam ponuro, niezbyt gościnnie, miałam właśnie na spacer iść z tym, co próbuje udawać psa. Patrzył na mnie błagalnie od godziny i nie rozumiał, dlaczego od rana przyssałam się do myszki zamiast obowiązek względem niego wypełnić.

 A jeszcze jakiś pan na herbatkę czeka… niedobrze..

Kuba przemówił, „Wiesz, czytałem twój blog, jest…” …  Czekam…  Jaki jest mój blog? I już wiem, że informatycznie tkwię w komunie (fakt, niedouczona jestem), że pisać to ja może potrafię, ale o takich bzdurach piszę, że klawiatury szkoda, i dlaczego w ogóle piszę? Miałam herbatę zaparzyć, ale zrezygnowałam. Zdołował mnie, tkwię w ścieku, talentu nie mam, pozostaje mi jedynie w pracy udawać, że mądra jestem, a w wolnej chwili tylko rękawiczki dziergać, bo do tego się nie przyczepił. Spojrzałam rozpaczliwie, „co robić?” Odpowiedzi nie uzyskałam. Na szczęście mój secret service w niebie (Babcia) zadziałała, myśl mi podsunęła. „Wiesz, zajęta strasznie jestem… rękawiczki robię… i z psem na spacer idę” . Spojrzał na mnie, machnął ręką, poszedł… Ufff… Ulgi nie czuję,

Czytaj dalej Czytaj dalej

Stereotyp, czyli po drugiej stronie lustra

Stereotyp, czyli po drugiej stronie lustra

Rozmawialiście z kimś  (poza naszą „branżą”) na temat wizerunku, jaki podobno stwarzamy? Wielokrotnie widziałam niedowierzanie w oczach rozmówcy, w momencie, gdy ujawniłam swoją pasję. Początek rozmowy, jak zawsze, na temat. Tematy w komunikowaniu miedzy ludźmi zawsze się jakieś trafią. Najlepsze kwestie to badanie poziomu intelektualnego rozmówcy. Więc zaczynamy. Kawka, ciasteczko, rzut okiem czy inni patrzą i wędrujemy na wyższe szczeble intelektu. Pytanko „A ty? Jak się zapatrujesz na sartrowską negację oddziaływania czynnika solidarności społecznej w odczuciu sensu bytowania niezależnej jednostki”. Zamieram… Nie dla tego, że dziurę w edukacji posiadam, tylko co ma Sartre do ciasteczka? Umarł przecież, a ja czuję, że może być niedobrze. Szybciutko całą filozofię ogarniam i coraz bardziej wiercę się w fotelu. Egzamin u Świdy-Ziemby dawno zdałam,  a teraz ponownie? I to w czasie wolnym? Oj, niedobrze… Tamte czasy to luksus gry w bridge’a w przerwie między wykładami. Teraz nie! Przed oczami mam taki obrazek

I tutaj jestem w domu, więc… Ładnie mówię „do widzenia”, czapka na głowę i w nogi. A w myślach, dlaczego teraz z Kurtem Siegelem na ukulele nie gram i z dziewczynami nie śpiewam. Zwiałam nie dlatego, że Sartre nie lubię, ale mój czas relaksu to wolność. „Wolność od czegoś, czy do czegoś”. Oj, juz się plączę. Jeśli do czegoś, to do robienia tego, co lubię. jeśli od czegoś, to od unikania sytuacji, kiedy muszę udowadniać, że nie jestem kretynem.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Oleana – w zgodzie z tradycją / Oleana – in line with Tradition

Oleana – w zgodzie z tradycją / Oleana – in line with Tradition

Firma Oleana powstała w Norwegii w 1992 roku i od początku podbiła serca Norwegów, szybko zaakceptowali ją ludzie na całym świecie. Norwegia kojarzy się raczej z szorstkimi, wełnami, ciepłymi, ale raczej przeznaczonymi dla Wikingów, a nie dla wypielęgnowanych ciał Europejczyków o zasobnym portfelu.

Wełny zastąpiono więc peruwiańskimi alpakami, mieszankami wełny z merynosów z jedwabiem. Luksus,  ale nie banalny, prymitywny tylko wyselekcjonowany i przeznaczony dla tych, którzy potrafią przed nim klęknąć i docenić.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Rękawiczki norweskie / Norwegian Gloves

Rękawiczki norweskie / Norwegian Gloves

 

Rękawiczki norweskie zawsze cieszyły się wielkim powodzeniem. Każdy, kto potrafi trzymać druty w dłoni usiłuje je zrobić… Czasem się nawet udaje. Napisałam „czasem”, bo nie zawsze dzieło jest zadawalające. Dla mniej zaawansowanych rękodzielniczek proponuję skorzystać z wzorów Jessiki Tromp. Są proste i nie ma w nich niczego, co nie jest do wykonania. Po prostu: robisz je i masz rękawiczki z jednym palcem – i to z jakim! Należy pamiętać, że klin na kciuk w rękawiczkach norweskich jest obowiązkowy. Link do strony Jessiki tutaj.

Czytaj dalej Czytaj dalej