Druty HiyaHiya, rękawiczki z wzorem na drutach. Zima przyszła…

Druty HiyaHiya, rękawiczki z wzorem na drutach. Zima przyszła…

Po przejrzeniu kolekcji moich narzędzi do wykonywania różnych robotek doszłam do wniosku, że warto coś odświeżyć, wnieść coś nowego. Wszystko mam, ale od przybytku głowa nie boli. Drutów, szydełek, igiełek mnóstwo… Niektóre przybory są bardzo wiekowe, pamiątkowe,  po Babci. Fakt, że bardzo o nie dbam, pilnuję, konserwuję, rozkoszuję się stanem posiadania. Na strychu – kopalnia włóczek, magazyn kolorowych kłębuszków. W kuchni narzędzia podręczne (i nie są to łyżki), one są najczęściej potrzebne, więc wiszą sobie spokojnie.

O salonie nie wspomnę, wstydzę się. Tam dopiero jest bałagan. Robótki i kłębuszki leżą w centralnym punkcie, zabezpieczone przed chciwym pyszczkiem mojego psa (Komputera). Psina nie rozumie, że jego pani w chwilach poczucia weny twórczej musi mieć wszystko pod ręką. Łakomymi oczkami zerka na ilość kłębuszków, oj, jak by była piękna zabawa. Tyle cudownych piłeczek…

Przeglądu dokonałam wczoraj, a dzisiaj niespodzianka. Mikołajek do mnie zawitał… Zobaczcie, jaki radosny. Wie, co mi podarował. Cieszy się, bo prezent jest doskonały, idealny i bardzo wyczekiwany.

Otwieram paczuszkę i wiem, że byłam bardzo grzeczna. Tylko wyjątkowo grzeczne osoby, nie byle kto, dostają takie cudo! (chyba sama siebie chwalę).

Druty HiyaHiya. pięknie zapakowane w cudowne mikołajkowe woreczki. Cudne druty , zatyczki, miernik drutów, szczęście dla każdej dziewiarki.

Ktoś może się dziwić, dlaczego jestem taka radosna? Mam przecież wszystko. Tak, ale druty tej firmy to ideał, pełna perfekcja, beniaminek wśród akcesoriów dziewiarki. Są piękne zestawy innych firm, kolorowe, radosne. Nęcą swym wyglądem „kup mnie, kup mnie, jesteśmy doskonałe, spójrz, leciutkie, milutkie… Twoje!” Oczy świecą, gdy je widzisz. Ale to tylko kuszenie. Firmom chodzi o to, aby Ciebie oczarować, omamić.  Sprawdziłam. Druty Karbonz. Bardzo lekkie, miłe dla ręki, ale moje „Nie!” to metalowe końcówki. Spadają. I to w momencie, kiedy nie powinny spaść. Gdy dziergamy z cienkiej włóczki zahaczają o włóczkę. Płynność pracy teoretycznie wspaniała, w praktyce niekoniecznie.

 

Kolorowe druty drewniane też się nie popisały.

Tępią się, końcówki się łamią. Druty na linkach wkręcanych taż się nie sprawdziły. Być może ja jestem ułomna i nie potrafię z nich korzystać. Często słyszę opinie, że są wspaniałe. Ja mam inne zdanie. Trochę boję pisać o wadach, ale każdy może „wyrazić opinię”. Jak widzę te cacuszka dusza się śmieje, ale rozum mówi „Nie!”

Bardzo dużo dziergam, jestem uzależniona.Wydaje mi się, że potrafię to robić. Ale na normalnych drutach. Nie przepadam za wynalazkami. Ostatnio widziałam takie super do skarpet.

addiCraSyTrio . Podobno wspaniałe, ale spróbujcie nimi zrobić paluszki w rękawiczkach.

Do moich ulubionych należą druty HiyaHiya. Te druty nie mają wad (no, może poza ceną). Są leciutkie, ostre, doskonale wykonane. Przemyślane są też rozmiary drutów ( O.7 mm do 10 mm.). Jak zobaczycie znaczek pandy, możecie mieć zaufanie, że to idealny produkt, malutki misio, a jaki mądry.

HiyaHiya została założona w 2002 roku w Szanghaju w Chinach przez Qianer Huang, która uwielbia projektować i dziergać. Sugerowała się tradycją, zwróciła uwagę na perfekcję wykonania. Amerykanki oszalały na punkcie zaprojektowanych przez nią akcesoriów do dziergania. Początkowo podchodziłam do nich sceptycznie. Zaporowa cena, chińszczyzna… Ale, zmieniłam zdanie. Są wspaniałe, ostre, leciutkie, idealne. „Hiya” oznacza nieformalne powitanie -„cześć”. Czyli ot tak sobie – „witam”. Przywitałam się z nimi i pokochałam. Udało się Mikołajowi! Ja mówię „tak”. Postarałeś się. 

Zrobiłam nimi rękawiczki dla Albercika. Wzór trudny, norweski, bardzo cienka włóczka. Druty 1 mm. Idealnie się dziergało nawet palce. Druty nie są długie i bardzo wygodne. Można poszaleć. Mam kilka dnie do świąt. Będzie więcej projektów. Nie sprzątam! Choinka wystarczy.

 

7 thoughts on “Druty HiyaHiya, rękawiczki z wzorem na drutach. Zima przyszła…

  1. Naprawdę byłaś bardzo grzeczna 🙂 Ale za takie niezwykłe rękawiczki nalezą Ci się najdoskonalsze druty świata.

  2. Nie znam się na drutach, ale fakt, już samo opakowanie zachęca:))) Chociaż sama nie dziergam, mam w domu dużo takich skarbów, po Mamie, po Babciach i … po sobie z czasów, gdy namiętnie szydełkowałam. Już widzę te Twoje dzieła sztuki :))) miłego świątecznego sztrykowania ( tak się u nas mówi, ale widzę, że słownik takiego słowa nie zna hahahah ) . Kisses – Margot :)))

    1. Dostałam już następne… Uwielbiają moich bliskich na Amazonie :). Ale zestawy są naprawdę super!
      Świątecznego szydełkowania nie było, ale było warto zająć się czymś innym 🙂
      Buziaki!

  3. Ciut mnie nie było. Nadrobię w czytaniu..jakoś potem;) Teraz życzę Ci wszystkiego dobrego w tym Nowym Roku, dużo zdrówka i chęci na nowe, cokolwiek to Nowe będzie :)Pozdrawiam serdecznie:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *