Browsed by
Miesiąc: Lipiec 2017

Chińskie symbole na druty i koronkowe szydełkowe rękawiczki

Chińskie symbole na druty i koronkowe szydełkowe rękawiczki

Lato, miło i przyjemnie, cieplutko. Słoneczko zerka na nas, a my w krzaczkach delektujemy się latem. Kompletujemy przewiewną garderobę, aby nas upał nie wykończył i w strumieniach potu nie musieliśmy z przegrzaniem słonecznym walczyć. Podchodzimy do sprawy fachowo – musi być coś pięknego i ażurowego. Ambitnie. Najlepsze są japońskie ażurki. Miłe dla oka i dla ciała. Wybieramy wzór np. taki

No i zaczynają się schody. Niby nic takiego, ale… Zaczynamy pracę. Nabranie oczek i przerobienie pierwszego rzędu – jesteśmy w domu, idealnie. Pięknie, a potem… porażka, nic się nie zgadza. Dlaczego? Jest schemat, jest zapał do dziergania, ale nie o taki wzór nam chodziło! Otóż Japończycy dziergają jak przy robieniu naokoło, pokazane są tylko rzędy prawe, czyli, to, co widzimy po prawej stronie robótki. Dziergając lewą stronę, musimy zerkać na prawą , aby wszystko się zgadzało. Podsumowując – lewa strona robótki, schemat musimy czytać odwrotnie jak jest rozrysowany. Prawe oczko to po lewej stronie jest oczkiem lewym. Ja już się pogubiłam w tłumaczeniu, ale metodą prób i błędów można te trudności pokonać. Skorzystałam z rosyjskiej strony  

Czytaj dalej Czytaj dalej

Zofiówka, Otwock – spotkanie z Kikimorą… kręć się, kręć wrzeciono… (ruins of jewish psychiatric hospital Zofiowka in Otwock)

Zofiówka, Otwock – spotkanie z Kikimorą… kręć się, kręć wrzeciono… (ruins of jewish psychiatric hospital Zofiowka in Otwock)

Już czas… Jest takie miejsce, które swoją grozą budzi lęk i trwogę. Słyszeliście o Zofiówce? Czy ta nazwa coś Wam mówi? Nie? To posłuchajcie. Bajka nie jest piękna, na dobranockę się nie nadaje.

Jak wiecie mieszkam wsród lasów, bagien, w Warszawskiej dżungli. Do Otwocka mam niedaleko… Zawsze fascynował mnie urok tego niewielkiego pożydowskiego miasteczka. Niska zabudowa, urokliwe świdermajery. Historia zatrzymana w kadrze… Błąd, źle powiedziane. Gdyby historię można było zatrzymać,  nie było by tej bajki.

Przenieśmy się do 1880 roku. Rabin z Warki – Simcha Bunem zakłada w Otwocku wspólnotę żydowską na gruntach wynajmowanych od dwóch żydów – Blassa i Reindorfa. Gmina zaczyna się rozrastać. Powstają dzielnice żydowskie, budowane są domy, sklepy, szkoły… Tętni życie. Ich życie. Budowany jest ich świat.

Czytaj dalej Czytaj dalej