Koronka teneryfa, jak zrobić

Koronka teneryfa, jak zrobić

Ale mnie zauroczyło. Pisałam na temat koronek koniakowskich Koniaków , w opisie pojawił się niepotrzebny element – koronka teneryfa. Wiedziałam, że takie cudo istnieje, wielokrotnie ją podziwiałam. Nazwa teneryfa nic mi nie mówi, no może poza plażą, leżakiem i hotelem all-inclusive. I basenem. Kanary, jak Kanary – nudne, a koronka jest piękna, efektowna. Rozpoczęłam analizę, czy trudno by było ją zrobić. Prześledziłam wiele materiałów i doszłam do wniosku, że trzeba podjąć wyzwanie i ją wykonać. Postanowione,  ale żeby od razu za igłę  chwytać i węzełki wyszywać? Tego się nie spodziewałam. Przecież leniwa jestem z natury i raczej nieskłonna do poważnych wyzwań.

Teneryfa – Jest to koronka wyszywana igłą na siatkowym podłożu. Posiada charakterystyczne, ażurowe, wypukłe wzory. Jak to  prosto brzmi, szczególnie słowo – siatka. Problemem  mogą być ażurowe, wypukłe wzory. Uchwycić ich finezję, urok, wyrazistość. To może się nie udać. Ale ktoś je stworzył, więc… nie ma rzeczy niemożliwych do zrobienia. Muszę przynajmniej spróbować!

I jak się tu nie rozkochać, gdy ktoś takie cuda wymyślił, pomysł zrealizował i mnie zachwycił? Podobno właśnie koronkarki z Koniakowa takie misterne cacka tworzyły, ale….jakoś się na takie w Koniakowie nie natknęłam. Może szczęścia nie miałam.

Jak się zakocham , to nawet Komputer ( dla niezorientowanych mój pies)  nie jest w stanie mnie od uczucia odciągnąć. Od kilku dni warsztat przygotowuję. Wiedza, co mi jest potrzebne okazała się nieprzydatna. Gdzie ja takie ramki na cito zdobędę? Jak zamówię na e-bay-u to się doczekam, ale chęci do robótki mi miną.

Trzeba samemu wykombinować. Najpierw źródło  http://www.archive.org/stream/teneriffelacewor00thde#page/n0/mode/2up.  Zerknęłam,  karteczki poprzerzucałam i oświecenie. Nie ważne na czym robić, ważne, aby się trzymało. O tak:

Wzorek tylko trzeba wymyślić. Prosty, bo to będzie moja pierwsza teneryfa. Narysowałam, trochę krzywo, ale nie ma to znaczenia. W trakcie pracy się wygładzi.

Wzór trzeba przekopiować na materiał, potem materiał na sztywne podłoże. Cała praca to chyba haft. Trudno nazwać tę technikę, czasami przypomina cerowanie. Praca polega na umieszczeniu na wzorze nitki, osnowy i przy użyciu odpowiedniego ściegu obdzierganie jej przy pomocy igły.

Na tym rysunku wydać dokładnie , na czym polega koronka igłowa. A to są ściegi, które można wykorzystać:

sploty koronki igłowej
sploty koronki igłowej
sploty koronki igłowej
sploty koronki igłowej
sploty koronki igłowej
sploty koronki igłowej

 

http://sitakrajka.blogspot.cz/p/stehy.html

Ja skorzystałam przede wszystkim z ostatniego wzoru, wydawał mi się najprostszy. Podeszłam do haftu ambitnie (zbyt ambitnie). Nici DMC 80 – to był błąd, powinny być grubsze, ale tego się nie doczytałam. Jak zaczęłam obdziergiwać te nitki, to dzień był za krótki, noc zresztą też.  Ale jest zrobiona

Zaliczone! Jest piękna! Ale używać pod filiżankę jej nie będę. W ramki oprawię i na ścianie powieszę. Będzie mi przypominać, że nie ma rzeczy niemożliwych. Wszystko można, jeśli tylko chęci są, a z tym bywa różnie.

16 thoughts on “Koronka teneryfa, jak zrobić

  1. COOOOOO ?????? Sama to coś na dole posta zrobiłaś? I pierwszy raz to coś robiłaś???? Ja chyba przestanę tu zaglądać 😛 jesteś baaaardzo irytująca 😛 .
    Hahaha – oczywiście żartuję – Twój talent nie zna granic, coś niewiarygodnego. Miłego weekendu – Margot 🙂

  2. Margot, ja już rąk nie czuję. Palce pokłute, głowa boli, ręce mi się trzęsą, w myślach jeszcze te nitki suplę, wrak człowieka jestem… A Ty mi jeszcze bojkotem grozisz… nieładnie 🙂
    Buziaki, słoneczka i radości życzę, dzięki za pochwałę 🙂

    1. Troszkę było skomplikowane. Najgorsze to opanować technikę, prawdę powiedziawszy nie ma tutaj żadnej logiki poza tępym dzierganiu igłą. No początku jest fajnie, coś tworzysz. Potem się zniechęcasz, ale trwasz i dłubiesz do końca. Efekt jest dopiero, jak skończysz. Wnioski – nigdy więcej! Mam jedną, wystarczy 🙂

  3. Klara,moj podziw nie zna granic :))) Twoje dzielo to arcydzielo !!!!Na Maderze tez widzialam podobne koronki …olbrzymie:))) stalismy z mezem i gapilismy sie kilkanascie minut :)) Na Twoja koronke tez sie tak gapie :)))buziaki

    1. Tak, miło popatrzeć… ale zrobić :(… Następnej nie będzie. Nie dam się namówić, rąk nie czuję. Może trzeba dojść do wprawy, ale raczej nie w moim przypadku. Dziękuję, zaliczyłam technikę i na tym koniec. Niech sobie spokojnie na ścianie wisi i moje zmagania przypomina.

  4. Pięknie ją zrobiłaś!!!
    I masz rację…nie ma rzeczy niemożliwych,wszystkiego można się nauczyć…
    No może nie wszystkiego…w niektórych dziedzinach sztuki jest potrzebne dotknięcie tym przysłowiowym palcem Bożym 🙂

    1. Oj, ten palec chyba mnie mocno walnął, to nie było dotknięcie. Jakoś wszystkie wariactwa na mnie spadają, nie mogłam sobie spokojnie szydełkiem serwetkę zrobić? Albo przynajmniej nici grubszych użyć? Nie, od razu na głęboką wodę, ale jest… skończona i na ścianie wisi 🙂

  5. Gratuluję wytrwałości. Zabieram się za teneryfkę jak pies za jeża i ciągle odkładam na potem. Twoja jest cudna.
    Co do wzoru, to nie wiem czym usztywniłaś, ale ja przy koronkach klockowych mam swój sposób. Kupuję w markecie budowlanym przezroczystą okleinę. Taką jak do oklejania mebli. Tylko ta przezroczysta mało chodliwa, więc trzeba się jej naszukać. I koniecznie musi być matowa, bo ta z połyskiem przy sztucznym świetle daje po oczach. Wzór odbijam na kartce i tę kartkę ze wzorem wkładam pomiędzy pierwszą – przezroczystą warstwę okleiny a tę drugą, którą się normalnie po użyciu okleiny wyrzuca. Wzór jest usztywniony, folia zabezpiecza nici przed zabrudzeniem od ołówka i mogę go wykorzystać wielokrotnie bo się tak szybko nie niszczy.
    Pozdrawiam i czekam na następną koronkę w Twoim wykonaniu 🙂

    1. Dorfi, dzięki za porady, skorzystam przy następnej, ale prędko to nie będzie :). Odpocząć muszę i polce wyleczyć. Nawet szydełko jest mi trudno w łapach utrzymać , tak mam poluchy obolałe.
      Technika trudna, warto było chociaż jedna zrobić. Wiesz, ten opis techniki, który podałaś można w arabesce wykorzystać. O, proszę mam pomysł na arabeskę, jest znacznie łatwiejsza do zrobienia 🙂

    1. Kiedyś próbowałam, ale poległam. Teraz się zawzięłam i… wyszło, co wyszło.
      Klockowej jeszcze nie ćwiczyłam. Kołków nie mam, ale może kiedyś natchnienie będę miała i coś popróbuję zrobić 🙂
      Buziaki, pozdrów ode mnie Sycylię i koniecznie uściskaj dzieciaki!

    1. To nie do końca tak. Teneryfę juz kiedyś ćwiczyłam, nie wyszło, potem drugi raz, zniechęciłam się. Teraz się zawzięłam i zrobiłam. ale na druga prędko się nie zdecyduję 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *