Browsed by
Miesiąc: Luty 2017

Koronka koniakowska (Koniaków lace), nasze dobro narodowe i co z nią można zrobić

Koronka koniakowska (Koniaków lace), nasze dobro narodowe i co z nią można zrobić

Polskie rękodzieło to moja pasja. Nie zawsze mam czas, aby pasje w życie wprowadzać, pasją się delektuję, dozuję, trzymam na specjalne okazje. Wczoraj się tak zdenerwowałam, że musiałam się wyżyć. A najlepiej wyżywam się albo na spacerze z psem, albo właśnie  w okowach rękodzieła. Co mnie wkurzyło? Telewizja! Reklamy. Stoi dama przed kamerą, podobno aktorka, wdzięczy się, oko do mnie puszcza i mówi namiętnym głosem „Ja, używam…” (nie powiem o czym gadała – reklamy robić nie chcę). A co mnie to obchodzi? Jaki wpływ ma to, co ona używa na moje życie i moje decyzje? Bzdura! Jej sprawa, mnie nie dotyczy! I co tu reklamować? Prymitywna reklama, bez adresata, do mnie nie trafiła. Ale tak mnie wkurzyła, że musiałam odreagować. Telewizora dzisiaj unikam, bo takich wskazówek może być więcej, a to zakłóca moje poczucie wartości.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Sposoby nabierania oczek – jak zrobić

Sposoby nabierania oczek – jak zrobić

Jak rozpocząć robótkę na drutach? Chodzi o nabieranie oczek. Sposobów jest wiele. Postaram się, w miarę czytelnie, opisać, jak można to zrobić. Dlaczego nie umieszczę tego na youtubie? Bo nie lubię lubię filmów instruktażowych. Nim się zorientuję o co chodzi, pani już rządek kończy. Ja jeszcze nie zaczęłam, a ona gotowy produkt pokazuje. Albo rozpisuje się tam, gdzie ja mam problem opanowany. Fakt, film można zatrzymać, powtórzyć, ale je jestem wzrokowcem i lubię formę papierową. Wszystko drukuję i do segregatorów chowam. Biblioteczkę robię, i jak coś potrzebne to szybko odnajduję. Na karteczce notatki można zrobić, kotka narysować, delektować się wiedzą, którą latami gromadzę. I ważne, mam wszystko pod ręką, nie wiadomo, w którym momencie będzie mi coś potrzebne. Otwieram segregator i mam.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Wiosenne rękawiczki na drutach a testowanie wzorów

Wiosenne rękawiczki na drutach a testowanie wzorów

Siedzę zamknięta w hermetycznym pokoju. Smog zniewolił mnie w domu. Przez okno obserwuję jak przyroda powolutku, precyzyjnie, na przekór pogodzie, zaczyna budzić się do życia. A może to, co widzę to tylko tęsknota za ciepełkiem i to, co widzę to tylko wytwór mojej wyobraźni?

No, może aż tak pięknie nie jest, ale już niedługo będzie. Z Komputerem w krzaki pójdziemy, sasanki, krokusy i inne kwiatki na łące będziemy podziwiać. Póki co, garderobę do wiosny przygotować muszę. Zmobilizowana jestem, bo Patrycja (moja koleżanka, którą skromnie opisałam tutaj Patrycja właśnie wpadła z wizytą i z urokiem, właściwym dla siebie, całą moją garderobę krytycznie przegląda. Od czasu do czasu zerka na mnie, jakby pierwszy raz mnie na oczy widziała. Nie mam zaufania do Patrycji, szczególnie wtedy, gdy jej zaangażowanie jest tak ekspansywne. Patrycja należy do  osób, dla których ciężka praca fizyczna to wyzwanie, któremu nie jest w stanie podołać (niestety, dobrałyśmy się, obie mamy trudności z utrzymaniem porządku). Ja często robię twórczy bałagan, moja koleżanka również, tylko po niej ma kto sprzątać. Po mnie nie, więc… Pati… może kawka? Spojrzała i szybciej przegląd robiła. Ciasteczko przy tym konsumowała.

Czytaj dalej Czytaj dalej