Browsed by
Miesiąc: Grudzień 2016

Polish knitting – Polish handcraft – Polacy nie gęsi i swoje rękodzieło mają

Polish knitting – Polish handcraft – Polacy nie gęsi i swoje rękodzieło mają

Zaczęło się niewinnie. Ucieszyłam się z dużej ilości życzeń świątecznych. Fajnie, że ludzie pamiętają. Przynajmniej raz w roku się odzywają, miło. Z rozrzewnieniem wczytywałam się w treść, przypominałam sobie ciekawostki z naszych spotkań w realu. Czasy takie durne, że łatwiej jest klikać w klawiaturę, niż organizować spotkanie. Niby wszystko o sobie wiemy, ale spotykamy się nieczęsto. namiętnie natomiast piszemy e-maile. Szybko, sprawnie, bez zobowiązań, najprościej. Trudno zreszta organizować imprezę z kimś, kto aktualnie przebywa w Stanach, w Brazylii, czy innym odległym zakątku świata. Rozproszyliśmy się, ale miło, że o sobie pamiętamy i  życzymy sobie tego, co i sobie chcielibyśmy pożyczyć.
Wiele osób z kręgów robótkowych również przysłało mi serdeczne uściski i pozdrowienia. Dziękuję. Dzięki internetowi świat jest maleńki, możemy wymieniać informacje, możemy się chwalić naszymi pracami, nie jesteśmy anonimowi. Nasze prace krążą po świecie i cieszymy się, gdy ktoś nas chwali, pisze, że to co stworzyliśmy jest piękne. Miłe słowa łechcą moją próżność.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Bunad i norweski haft ludowy Norsk broderi

Bunad i norweski haft ludowy Norsk broderi

Lubię łączyć style, monotonia mnie przeraża. Lubię kolor i szaleństwo i zawsze kieruje się zasadą, że to, w co się ubieram musi mieć duszę. Dziwne? Ubrania mają duszę? To głupota! Możliwe, ale jest to mój punkt widzenia i ponieważ dotyczy mnie, to tego się trzymam. Większość ubrań mam robionych ręcznie, wyczuwam w nich duszę kogoś, kto to stworzył, widzę serce twórcy, jego intelekt, jego pracę. Wyobrażam sobie tą osobę, która pracowicie, starannie wykonała to, co teraz mnie tak cieszy. Wyobraźcie sobie… W  dalekim kraju jest wieczór, sypie śnieg. W maleńkim domku przy kominku, na krzesełku siedzi jakaś pani, pod jej stopami plącze się jakaś kocina z puchatym ogonem. No. może nie całkiem puchatym, ale jak się przyjrzymy, to kota widzimy. Robi coś na drutach. Marzy? Myśli? Nieważne, ważne że coś robi. I to coś może należeć kiedyś do mnie. Stanę częścią jej życia, to tej rzeczy poświęciła swój cenny czas i swoje natchnienie. Pięknie to powiedziałam, prawda? Ale jest to prawda. Robi coś z przekonaniem, że warto kogoś uszczęśliwić. Jeśli robi to dla siebie, jest to moment, który zapamięta, bo każda rzecz powstaje w jakimś momencie jej życia. Jest odzwierciedleniem chwili.

Rudolf Epp Strickendes Mädchen mit katze

Czytaj dalej Czytaj dalej

Święty Mikołaj już do nas pędzi, a my co?

Święty Mikołaj już do nas pędzi, a my co?

Większość nas sądzi, że Mikołaj z Norwegii do nas pędzi, że norweskie renifery w zaprzęgu norweskie sanie ciągną,  a to bzdura. Święty mieszka sobie wygodnie w Napapirii, w Finlandii. Muszę powiedzieć, że wspaniale się urządził. Napapirii dokładnie oznacza koło podbiegunowe i tam Święty interes rozkręca. Rząd Finlandii kilkanaście lat temu podarunek Mikołajowi zrobił. I nie były to skarpetki, jakie my czasami pod choinką w ramach mikołajowych prezentów otrzymujemy. Święty otrzymał Laponię, całą… Jak gest to gest. Mieszka więc sobie jak na Biznesmena przystało w domku, otoczony sługami, którzy za godną  zapłatą są skłonni życie nam i naszym pociechom uprzyjemnić. Gości przyjmuje siedząc na tronie i nie sprawia wrażenia oddanego sługi Bożego, wręcz przeciwnie. Cóż, czasy się zmieniły, więc i święty metamorfozę przeszedł. Luksusem się otoczył i wygodne życie wiedzie.

Uroczy domek Mikołaja 

Gdybyście zdecydowali się Mikołaja odwiedzić podaję namiary Santapark, Tarvantie 1, 96930 Napapiiri, Można tam zadzwonić, ale pamiętajmy że zapłacimy  1. 50 euro za minutę, więc nie gadajmy o głupotach, ograniczmy się do spraw najważniejszych.

phone. 0600 301 203 (1,50e/min + npm).

Albo  mailowo –  info(at)santapark.com tylko co tam napisać? Musicie to przemyśleć.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Mój styl, czyli to , co kocham. Bajka o Iris Apfel

Mój styl, czyli to , co kocham. Bajka o Iris Apfel

Jaki jest mój styl, co mnie urzeka, w czym najlepiej się czuję? Trudne pytanie, ale jeśli powiem, że za swojego guru modowego uznaję panią Iris Apfel to zrozumiecie, dlaczego ludzie się za mną na ulicy oglądają.

Iris powiedziała kiedyś „More is more & less is a bore” („Więcej znaczy więcej, a mniej znaczy nudno.”).  Święte słowa, traktuję je jak przesłanie, normatyw, obowiązek, konieczność. Nie ważna jest moda, ważne, aby wszystkiego było dużo. I z tego przesłania chętnie korzystam.

Iris Apfel wygląda tak

http://mistressmaddie.blogspot.com/ “For me the key to personal style lies in accessories

“For me the key to personal style lies in accessories”
„Dla mnie kluczem stylu osobistego są dodatki”

Czytaj dalej Czytaj dalej

przygotowania do świąt czas zacząć Christmas preparations

przygotowania do świąt czas zacząć Christmas preparations

„Ghost of Christmas Present”, ilustracja Johna Leecha dla Charlesa Dickensa „opwieść wigilijna” 1843 r.
„Ghost of Christmas Present”, ilustracja Johna Leecha dla Charlesa Dickensa „opwieść wigilijna” 1843 r.

Co roku postanawiam sobie, że gdy nadejdzie ten radosny czas, będę gotowa Mikołajka uściskać. Proszę, wszystko posprzątane, okna umyte, ciasta popieczone, dom udekorowany, pachnie świętami…  Niestety… Nie jestem ani Magdą Gessler, ani Marthą Steward, u mnie nic nie jest na czas. Co roku bombki na choince wieszają goście. Stół zastawiają w popłochu, bo Komputer (dla niewtajemniczonych – mój pies) upiera się, że to on zasługuje na największy podziw. Domaga się  czułości, pozostawiony sam sobie, postanawia rozpakować prezenty. Muszę więc tych paczuszek pilnować i tak tym zajęta jestem, że nie mam czasu im pomagać. W tym roku ma być inaczej… już zaczynam myśleć o tym, jak wspaniałe będzie przyjęcie wigilijne.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Wzory jeleni na swetrach, czy tylko ja cierpię?

Wzory jeleni na swetrach, czy tylko ja cierpię?

zdjęcie https://pp.vk.me/c5862/u164828037/152985713/x_f4be2881.jpgz
zdjęcie

Może to taki czas, aby z jelenia kretyna zrobić, ale… Jestem zniechęcona, rozdrażniona bo wszędzie spotykam różne wydziergane koszmarki z wizerunkiem stworzenia, które na taką obrazę nie zasługuje. Jelenie są śliczne, natura suto obdarowała je piękną szatą i nie ma potrzeby przerabiania ich wizerunku w paskudne, wręcz odrażające monidła. Jeleń jest zwierzęciem subtelnym, dumnym, uroczym królem lasu, a nie paskudą, którą widzimy na wielu sweterkach, czapkach, rękawiczkach. Nigdy w życiu nie popełniłam jelenia w swoich swoich pracach i obiecuję, nigdy tego nie zrobię. Jak myślicie, co poczułby jeleń widząc coś takiego?

zdjęcie

Read More Read More