Chińskie symbole na druty i koronkowe szydełkowe rękawiczki

Chińskie symbole na druty i koronkowe szydełkowe rękawiczki

Lato, miło i przyjemnie, cieplutko. Słoneczko zerka na nas, a my w krzaczkach delektujemy się latem. Kompletujemy przewiewną garderobę, aby nas upał nie wykończył i w strumieniach potu nie musieliśmy z przegrzaniem słonecznym walczyć. Podchodzimy do sprawy fachowo – musi być coś pięknego i ażurowego. Ambitnie. Najlepsze są japońskie ażurki. Miłe dla oka i dla ciała. Wybieramy wzór np. taki

No i zaczynają się schody. Niby nic takiego, ale… Zaczynamy pracę. Nabranie oczek i przerobienie pierwszego rzędu – jesteśmy w domu, idealnie. Pięknie, a potem… porażka, nic się nie zgadza. Dlaczego? Jest schemat, jest zapał do dziergania, ale nie o taki wzór nam chodziło! Otóż Japończycy dziergają jak przy robieniu naokoło, pokazane są tylko rzędy prawe, czyli, to, co widzimy po prawej stronie robótki. Dziergając lewą stronę, musimy zerkać na prawą , aby wszystko się zgadzało. Podsumowując – lewa strona robótki, schemat musimy czytać odwrotnie jak jest rozrysowany. Prawe oczko to po lewej stronie jest oczkiem lewym. Ja już się pogubiłam w tłumaczeniu, ale metodą prób i błędów można te trudności pokonać. Skorzystałam z rosyjskiej strony  

Znaki japońskie (albo chińskie – w praktyce ich nie odróżniam)

 

znak Оpis
Knit

| – Oczka prawe.

\ – ujmowanie oczek w lewo (dwa oczka razem w lewą stronę)

/ – ujmowanie oczek w prawo (dwa oczka razem w prawą stronę)

Purl – oczka lewe
twist Twist Stitch – K1tbl –   przekręcone oczko prawe ( oczko prawe złapane za tylną część oczka )
Przekręcone oczko lewe
loop CO – Loop Cast-on – nabieranie oczek
YO YO – Yarn Over – narzut
Left KLL – Knit Left Loop – dodawanie oczek  w lewą stronę – dodać jedno oczko ( jedno oczko prawe, potem lewym drutem podciągnąć nitkę oczka leżącego i dwa rzędy niżej i uzyskane oczko przerobić na prawo

Right KRL – Knit Right Loop – dodawanie oczek w prawą stronę – prawym drutem uchwycić pętelkę oczka znajdującego się dwa rzędy niżej, potem oczko prawe

 

inc3 Over Increase –  dziergamy z jednego oczka trzy – prawe, lewe, prawe.
CO CO – Cast Off – zamykanie oczek
tog K2tog – Knit 2 Stitches Together – razem dwa oczka prawe
SKPO SKPO – Slip, Knit, Pass Over – dwa oczka prawe nachylone w lewą stronę (albo przeciągane)

dwa oczka lewe nachylone w lewą stronę
dec3c Double Vertical Decrease – trzy oczka prawe razem, oczko środkowe wypada pośrodku

dec3l Double Right-Slanting Decrease – trzy oczka prawe razem
dec3r SK2P – Double Left-Slanting Decrease –  trzy oczka prawe razem – jedno oczko zdjąć bez przerobienia, dwa oczka prawe razem i przeciągnąć przez oczko zdjęte)
2st left cross 2-st Left Cross – warkocz z dwóch prawych oczek, drugie oczko na wierzchu
2-st right cross 2-st Right Cross – warkocz z dwóch prawych oczek, pierwsze oczko na wierzchu
warkocz z dwóch prawych oczek, pierwsze oczko przekręcone na wierzchu
2-st left through cross Left Stitch Pass Through Right Stitch  prawa strona dzianiny – drugie oczko przeciągnąć przez pierwsze oczko, następnie każde z nich przerobić na prawo

2-st right through cross Right Stitch Pass Through Left Stitch – lewa strona dzianiny – drugie oczko przeciągnąć przez pierwsze, następnie każde z nich przerobić na lewo
sl SL – Slip Stitch – zdjąć oczko bez przerobienia (oczka prawe)
SL SL (purlwise) – Slip Purlwise Stitch – zdjąć oczko bez przezrobienia (oczka lewe)
kb KB – Knit stitch in row below – jedno oczko prawe w jeden rząd niżej
twist kb Twist Stitch in row below – jedno oczko prawe przekręcone w rząd niżej
Stitch Over Stitch Over – jedno oczko przeciągnąć przez tyle oczek, ile jest nam potrzebne
 

Op. mam nadzieję, że są wszystkie znaki, jeśli nie, przepraszam, ale sama się pogubiłam i nie jestem pewna, czy więcej znaków będzie mi potrzebne. Wybiorę sobie te wzory, gdzie jest nie więcej niż dwadzieścia znaków. Wystarczy… i mam nadzieję, że nie polegnę, czytając chińskie schematy. A moja babcia znała tylko oczka lewe i prawe, a tak cudnie dziergała…

Znajomość znaków nie była potrzebna do wydziergania tych rękawiczek, szydełkowych. Trochę inwencji, nici, szydełko i gotowe.

 

Zofiówka, Otwock – spotkanie z Kikimorą… kręć się, kręć wrzeciono… (ruins of jewish psychiatric hospital Zofiowka in Otwock)

Zofiówka, Otwock – spotkanie z Kikimorą… kręć się, kręć wrzeciono… (ruins of jewish psychiatric hospital Zofiowka in Otwock)

Już czas… Jest takie miejsce, które swoją grozą budzi lęk i trwogę. Słyszeliście o Zofiówce? Czy ta nazwa coś Wam mówi? Nie? To posłuchajcie. Bajka nie jest piękna, na dobranockę się nie nadaje.

Jak wiecie mieszkam wsród lasów, bagien, w Warszawskiej dżungli. Do Otwocka mam niedaleko… Zawsze fascynował mnie urok tego niewielkiego pożydowskiego miasteczka. Niska zabudowa, urokliwe świdermajery. Historia zatrzymana w kadrze… Błąd, źle powiedziane. Gdyby historię można było zatrzymać,  nie było by tej bajki.

Przenieśmy się do 1880 roku. Rabin z Warki – Simcha Bunem zakłada w Otwocku wspólnotę żydowską na gruntach wynajmowanych od dwóch żydów – Blassa i Reindorfa. Gmina zaczyna się rozrastać. Powstają dzielnice żydowskie, budowane są domy, sklepy, szkoły… Tętni życie. Ich życie. Budowany jest ich świat.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Tłumaczenie wzorów, znaków i skrótów angielskich na drutach – Słowniczek robótkowy i haftowany pokrowiec na nożyczki.

Tłumaczenie wzorów, znaków i skrótów angielskich na drutach – Słowniczek robótkowy i haftowany pokrowiec na nożyczki.

To będzie nudne, ale wiem, że bardzo przydatne.  Nie każdy jest biegły w angielskim. Często spotykamy wzory, opisy cudnych dziergadełek i …. kombinujemy, kombinujemy i … nie wiemy, o co chodzi, Radość tworzenia czasami sprawia kłopoty. Przygotowane jesteśmy, mamy włóczkę, schemat, ale  o co chodzi projektantowi? Jak on to robił? Gdy jest schemat graficzny – mniejszy problem, ale gdy jest tylko opis – czarna magia. Często spotykam się z prośbami o tłumaczenie wzoru. Fakt, łatwiej jest kogoś prosić… my czekamy na popijając kawkę, męczy się ktoś inny.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Lex Szyszko, wycinka drzew i rękawiczki estońskie (Estonian lace gloves)

Lex Szyszko, wycinka drzew i rękawiczki estońskie (Estonian lace gloves)

Mieszkam na terenie Mazowieckiego Parku Krajobrazowego, ok. 10 km. od centrum Warszawy. Mam stary dom wśród drzew, obłoków, kwiatów… Nie słychać wielkiego miasta, nie ma smrodu spalin, hałasu i wielkomiejskiej dżungli. Mam dom na skraju lasu, który jest cząstką wielkiej, prastarej puszczy mazowieckiej. Ten kompleks leśny pełni funkcję filtra powietrza dla stolicy, ale nikt na to nie zwraca uwagi. Szkoda. Skupię się więc na funkcji związanej z zachowaniem bogactwa przyrodniczego tego terenu. Warszawa to symbol wielkomiejskiego pędu po dobrobyt. Kojarzymy ją z „Mordorem” (tak nazywamy miejsce, gdzie zapominamy o przyjemnościach a skupiamy się na pomnażaniu majątku), wieżowcami i ludźmi pędzącymi w obłędzie do pracy. Piękno przyrody jest niezauważalne, nie mamy ani czasu, ani chęci podziwiać kwiatki, drzewka, ptaszki. Jesteśmy tak zapędzeni, że nie zauważamy, że zaczynamy się dusić. Umieramy, odchodzimy w niebyt. A jeśli dotrze do nas myśl, że chcemy wolności i radości  to pragniemy wyrwać się, pojechać daleko aby odpocząć, wyczyścić życiowe dyski. Zapewniam, są miejsca w Warszawie, które mogą konkurować z najpiękniejszymi zielonymi zakątkami w Polsce.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Szale estońskie – jak zrobić, uwagi i problemy

Szale estońskie – jak zrobić, uwagi i problemy

Szal estoński – jak zrobić

Szal skończony! Jest piękny! Milutki, zwiewny, delikatny. Nie było łatwo. Ilość wzorów ażurowych, oczka łapane raz z jednej, raz z drugiej strony, nieregularność powtarzania motywów, śliska włóczka, spadające oczka… Oj, działo się…. Najgorsze było liczenie oczek. Trzeba było przeliczać, czy gdzieś nie umknęło mi jedno, albo czy narzut zrobiłam, czy też o nim zapomniałam. W pewnym momencie miałam pomysł – odłożę robótkę na momencik, na chwilkę, na dwa tygodnie i potem do niej powrócę. Znam siebie. Na strychu mam kilka prac, które spokojnie czekają, aż twórcza wena powróci. I jakoś nie powraca. Babcia zawsze mi mówiła, dokończ jedno, potem sobie planuj dalsze prace. Tyle teoria, praktyka okazuje się inna. Zaczynam i nie kończę. Tym razem postanowiłam, że nie polegnę i szal będzie zrobiony.

Nie mam talentu wokalnego, ale wymyśłiłam metodę, aby zapamiętać wzór, który robię. Dwa razem na prawo, trzy prawe, narzut, trzy prawe, dwa razem na lewo…..  powtarzać w rytmie na dwa. I to szybko, żeby się zgadzało. I żeby głupich myśli podczas dziergania nie było. Bo te namolnie mnie męczyły i od pracy odciągały.

Zrobienie szala estońskiego to zadanie dla wprawnych rękodzielniczek. Praca jest ambitna, potrzebna jest wprawa w łapaniu oczek i opanowanie techniki. To co pisałam w poprzednim poście na temat małego bąbelka okazało się w praktyce bardzo trudne.

Oczka owijamy w ten sposób – prawe, lewe, prawe lewe….prawe. Tych owiniętych oczek jest 11. A potem to przeciągnięcie to jest mistrzostwo – nie jest takie łatwe, jak na rysunku.Ja zdejmowałam oczka pojedynczo, aby jakieś mi nie spadło i braku nie było. Na tym rysunku dokładniej widać, jak nawijamy oczka na bąbelek.

Moje bąbelki wyglądają tak, nie liczyłam, ale jest ich bardzo dużo. Wytrwale je nawijałam, bo w Estonii powiedziano mi, że żaden Chińczyk nie opracował metody, aby maszyna za nas wykonała taki szal. Podrabiają szale szetlandzkie, tam bąbli nie ma, z estońskimi mają problem. Nie dziwię się, bo te elementy są naprawdę trudne. Ale, dałam radę i zrobiłam!

bąbelki w szalu estońskim

Sposoby łapania oczek? To akurat jest proste, robimy je tak, jak nasze babki, bez specjalnego przekładania, kombinowania. Luźno. Trzeba ich tylko pilnować, bo łatwo spadają z drutów.

Szale robiły proste, niegramotne kobiety. Skąd u nich taka chęć i umiejętność komplikowania wzorów. Wzory są trudne, trzeba liczyć, przeliczać, dzielić, mnożyć… Obliczeniami zabazgrałam kilka kartek. Fakt, wybrałam bardzo trudny wzór, zrobiłam kilka ramek,  ale mam dwa fakultety, a one wielokrotnie nawet pisać nie potrafiły… Tym większa chwała i uznanie, że stworzyły coś, co potomni pokochali. Ja należę do tych, co oddają im głęboki pokłon i dziękuję. Za szale dziękuję i za możliwość ich zrobienia.

Mój szal jest ogromny. Trudno mi było zrobić zdjęcia. Próbowałam zaangażować Kubę do zrobienia fotki z drona, ale mam na działce zbyt wiele krzaków, dron by z nimi nie wygrał. Kuba obiecał. że zrobi sesję z drona, kiedy? Nie wiem… Ale poczekam. Widziałam szale estońskie różnej wielkości, mojego zmierzyć nie mogłam. Powinien być idealnie naciągnięty, wtedy ma  2 metry na dwa. Koleżanki dziewiarki zazwyczaj robią je znacznie mniejsze, ale taki ogromny jest super, można w nim utonąć, owinąć się. Mgiełka. Patrycja (moja przyjaciółka) stwierdziła, że to szal dla królowej, ewentualnie dla niej, bo do Elżbiety II jest bardzo podobna… Podobieństwa nie zauważyłam, szczególnie po wczorajszym opalaniu. Plecy ma spalone przez słońce, czerwone, z 17 bomblami po komarach. Do królowej daleka droga, mimo pochodzenia szal nie dla niej.

Co w szalach jest najłatwiejsze? To, że męczymy się z wzorem tylko po prawej stronie. Po lewej  wszystkie oczka przerabiamy tak, jak schodzę z drutu. Czyli lewe. I wtedy odpoczywamy i marzymy, że szal już skończony… i zrobimy coś innego… np. rękawiczki estońskie z tej samej włoczki, cieniutkiej, jak pajęcza nitka . Mam jej sporo.

Koronka wokół szala – oczka nabieramy w ten sposób. Nie zrobi się nam falbanka, nic się nie będzie ciągnęło, ilość oczek będzie idealna.

Poprzednio pisałam, jak zakańczamy koronkę szala tutaj. Jest inna metoda, lepsza. Za pomocą szydełka. Trzy oczka razem i 5  oczek łańcuszka , powtarzamy. Tą metodę pokazała mi moja babcia. Sprawdziłam, jest idealna. Szal układa się doskonale

Szal estoński – jak zrobić
szal estoński – jak zrobić
Szal estoński Jak zrobić

Żal, że praca wykonana? Oczywiście! Takie dzierganie uzależnia. Podczas pracy oczekujemy na efekty, udało się, czy się nie udało. Tym razem jestem zadowolona. Jeśli ktoś ma pytania, może jakiś fragment ominęłam przy opisywaniu? Czekam na informacje w komentarzach. Teraz robię rękawiczki do szala, wzory estońskie… uwielbiam je.

 

A tak swoja droga, czy gdzieś na świecie kobietki tak się bawią?

Szale estońskie – ciąg dalszy, technika

Szale estońskie – ciąg dalszy, technika

Można się zakochać? Można! Estońskie szale kocham od dawna, uwielbiam ich strukturę, kształt, przydatność. Ale można także takie cuda posiadać. Wystarczą druty, odpowiednia włóczka i trochę inwencji twórczej. Aby szal był perfekcyjny trzeba ciągle doskonalić warsztat, aby efekt naszej był idealny, unikalny, misterny i nieskazitelny. Szale estońskie to pragnienie wielkich naszego świata.

Mały George chyba w podróbce, ale też miło. Ważne, że rodzice się cieszą.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Estońskie szale – jak zrobić i wszystko, czego się o nich dowiedziałam (lekcja pierwsza – środek szala)

Estońskie szale – jak zrobić i wszystko, czego się o nich dowiedziałam (lekcja pierwsza – środek szala)

Jaką mamy pogodę? Żadną! Niby wiosna, ale przeplatana zimą. Cudowne przebudzenie o poranku – przecieramy oczęta, wyglądamy przez okno i co widzimy ? To samo, co wczoraj…. Nic się zmieniło. Temperatura grudniowa, kwiaty pomarzły, ptaków nie słychać… Lecę do Estonii! Na dwa dni, będzie pięknie. U źródeł technikę robienia szali estońskich poznam. Wielokrotnie je robiłam, ale zawsze mogło być coś nie tak. A technika jest ważna. Wszystkiego się dowiem, co z czym a przede wszystkim jak. Estonki wiedzą najlepiej, umówiłam się i jadę do Haapsalu.

O Estonii pisałam tutaj Piękny kraj, pełen specjalnego uroku. Tam czas ma jakieś inny wymiar. Super nowoczesność przepleciona ogromną dawką tradycji. Po prostu – cudnie. Domki z drewna, przyjemne kawiarenki…

stare miasto Haaspalu zdjęcie Volker Schmidt

Czytaj dalej Czytaj dalej

Haftowane rękawiczki, jajka Fabergé – nie sprzątam na święta!

Haftowane rękawiczki, jajka Fabergé – nie sprzątam na święta!

Depresja przeminęła bez śladu. Pogada się popsuła, a ja odetchnęłam z ulgą. Okna brudne, na zewnątrz też nieładnie, więc nie rzucają się w oczy. Zaprzyjaźniona Ukrainka jutro przyjdzie i dokona cudu przemiany bałaganu w porządek. Siedzę w fotelu i oczęta mrużę z błogości rozkoszy wewnętrznego uspokojenia. Miłe uczucie. Nic nie robić, nie myśleć, zapomnieć, poczytać, muzyki posłuchać… Jestem specjalistką od nic nierobienia. Może tak nie do końca. Lubię święta, tylko motywacji do sprzątanie nie mam. Co innego do jajek. Tylko nie takich zwykłych, kurzych. Kocham jajka Fabergé. Już samo nazwisko radośnie dźwięczy – Peter Carl Fabergé,  jajek nie trzeba oglądać, aby napawać się blaskiem samego nazwiska. Chociaż … zobaczyć można, w końcu to Fabergé.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Koniakowska koronka -ażurowe rękawiczki z elementami wzorów koronki koniakowskiej. Koniakow lace gloves.

Koniakowska koronka -ażurowe rękawiczki z elementami wzorów koronki koniakowskiej. Koniakow lace gloves.

Wiosna wcale nie wpływa na mnie inspirująco. Dziwne, bo powinnam być pełna chęci do życia, a ja w depresję wpadam. Za oknem wszystko promienieje, a ja wręcz przeciwnie, kontempluję, własną filozofię upadku snuję. Kwiatki radośnie barwy prezentują, a ja najchętniej na Grenlandię bym się udała. Tam jest tak spokojnie, ludzi nie ma, lato krótkie, można spokojnie o zawiłościach życia rozmyślać. Nikt mi nie przeszkodzi,  żadna polityka mnie nie dopadnie, znajomi kilka maili przyślą, w których liczba znaków zapytania przekreśli moją chęć odpowiedzi. Radocha, samotność to cudna sprawa. Ja i Piżmowół arktyczny. Piękny, prawda?

Czytaj dalej Czytaj dalej